Kulisy Powiatu

Sonda

Czy Polska powinna wprowadzić euro?
» wyniki

Użytkownicy

Gości: 3

Brak Użytkowników online


Zarejestrowanych: 448 Najnowszy Użytkownik: Dragon

Praszka: Powrót do korzeni

Zaskakująca decyzja
Ciuchcia stojąca obecnie w ogrodzie muzealnym miałaby zostać przeniesiona do Milicza. Tamtejszy powiat chce eksponować ją przy budowanej ścieżce rowerowej.
- Tabor jest własnością Muzeum Kolejnictwa w Warszawie, my eksponujemy go na zasadzie użyczenia ? tłumaczy Irena Szczepańska, dyrektor muzeum w Praszce.
Krzysztof Chałupiński, zastępca dyrektora Muzeum Kolejnictwa w Warszawie oraz Adam Gerstmann i Paweł Jagodziński sprawdzili stan zachowania taboru kolejki wąskotorowej. Stwierdzili, że wymaga on remontu i zlecili przygotowanie harmonogramu prac remontowych.
- Wszystko zostało wykonane zgodnie z zaleceniami ? tłumaczy Szczepańska.
Jednak muzealnicy z Warszawy dalej myślą o przewiezieniu ciuchci do Milicza. Mieszkańcy Praszki ani myślą się na to zgodzić. Pod przygotowanym protestem, który ma zostać przesłany do Muzeum Kolejnictwa, wciąż przybywa podpisów.
- Miejsce kolejki jest w Praszce ? mówią zbulwersowani mieszkańcy. ? Zabytek na stałe wrósł w krajobraz miasta i powinien pozostać tam, gdzie dotychczas.

Wspomnienia
sprzed lat
Kolej wąskotorowa w mieście istniała od 1916 roku. Parowóz z wagonami kursujący między Praszką a Wieluniem służył setkom mieszkańców. Do dziś z sentymentem o nim opowiadają.
- By pokazać jak bardzo ten tabor związany jest z Praszką, dotarliśmy do wielu ludzi pracujących na ówczesnej linii wąskotorowej ? maszynistów, kierowników pociągu, konduktorów ? wyjaśnia Szczepańska.
Każdy swoją pracę wspomina z uśmiechem na twarzy i rozmarzeniem w oczach. Ryszard Kieczyński z Pątnowa jako maszynista pracował na linii wąskotorowej od 1980 do 1985 roku.
- To były niezapomniane czasy ? opowiada Kieczyński. ? Robiliśmy trzy kursy dziennie, z czego dwa do Praszki. Praca była spokojna. Tylko czasem zimą marzliśmy trochę w parowozie.
Parowóz, by przejechać wyznaczoną trasę, spalał dziennie półtorej tony węgla.
- A maksymalna prędkość jaką mógł rozwinąć, to czterdzieści kilometrów na godzinę ? dodaje pan Ryszard.
Pasażerami byli uczniowie, ludzie dojeżdżający do pracy, drobni handlarze jeżdżący na targi. W wagonach za czasów ich świetności było gwarno.
- Potem chętnych do jazdy zaczęło ubywać ? wyjaśnia Kieczyński. ? Gdy przenosiłem się do Tarnowskich Gór, parowóz ciągnął zaledwie dwa wagony osobowe i jeden bagażowy.
Przygody na trasie
Razem z panem Ryszardem jazdę w praszkowskiej ciuchci rozpoczął jego kolega Józef Hertman, również z Pątnowa.
- Początkowo pracowałem jako pomocnik maszynisty  ? wspomina Hertman. ? W 1983 roku zrobiłem kurs i zacząłem jeździć.
Drobny wypadek na trasie przydarzył się Hertmanowi tylko raz.
- W Wieluniu na ulicy Traugutta pod parowóz wjechała kobieta kierująca mercedesem ? wyjaśnia maszynista. ? Na szczęście nikt wtedy nie ucierpiał.
Pan Józef i jego małżonka Janina zachowali z tamtych czasów jednak znacznie więcej tych dobrych wspomnień.
- Nie raz koleżanki pytały mnie, kiedy mój Józek jeździ na trasie ? opowiada pani Janina. ? Zabierały się z nim. Po drodze do Praszki wysiadały w lesie na jagody czy grzyby. Z pełnymi koszami czekały potem przy torach, by zabrał je w drodze powrotnej.
Zaś zimą, gdy w parowozie czasem zawiewało, w wagonach ciepło było niczym w garncu.
- Ogrzewanie działało tam na zasadzie centralnego wykorzystywanego w domach jednorodzinnych ? tłumaczył Kieczyński. ? Z boku pod wagonem była szuflada i piec.
Ostatni kurs
W 1987 roku 31 sierpnia parowóz wyjechał z Wielunia do Praszki ostatni raz.
- To kurs, jakiego nigdy nie zapomnę ? wspomina Hertman. ? Ciepło wtedy było jak diabli, a ludzie żegnali nas jakbyśmy wyjeżdżali na wojnę. Wiele osób płakało.
Ciuchcia stanęła przy dawnym dworcu kolei wąskotorowej w Praszce. Pozostała tam 15 lat.
- Byłem również przy likwidacji torów ? wyjaśnia pan Józef. ? Ich zbieranie rozpoczęliśmy właśnie od Praszki.
Kolej wąskotorowa przestała istnieć. Parowóz wraz z wagonem w 2002 roku, dzięki staraniom Ireny Szczepańskiej, został przewieziony do ogrodu muzealnego.
- Gdyby został wówczas na swoim miejscu, pewnie dziś nie byłoby już o co walczyć ? podsumowuje pani Irena.
Agnieszka
KOZŁOWSKA
Zdjęcia AK
/archiwum prywatne

Komentarze

Brak komentarzy do tego artykułu, bądź pierwszy !

Dodaj komentarz

Komentarze osób niezalogowanych przed umieszczeniem są moderowane.

Logowanie

zarejestruj się zapomniałeś hasła?

Solenizanci

Dzisiaj jest:
Poniedziałek 6 Luty 2012

Imieniny obchodzą:
Amandy, Bogdana, Doroty

Prognoza Pogody

Stan pogody:możliwy przelotny śnieg możliwy przelotny.. NNE
11 km/h
max.-12°C
min.-17°C
www.meteogroup.pl

Shoutbox

Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
  • ~ bas53 DATA:10-10-2011 23:42:22

    Mieszkańcy Boroszowa gratulują senatorowi Aleksandrowi Świeykowskiemu wyboru. www.boroszow.olesno.pl

  • ~ RafalS DATA:10-10-2011 13:00:30

    Gratulacje dla naszego nowego Senatora.

  • ~ bas53 DATA:26-09-2011 21:06:26

    http://www.boroszow.olesno.pl/Galeria/Dozynki_wiejskie2011.html Zapraszam do obejrzenia

  • ~ bas53 DATA:20-09-2011 21:23:46

    DOŻYNKI WIEJSKIE - BOROSZÓW 25 WRZEŚNIA 2011 PROGRAM: - 16.00 ROZPOCZĘCIE BIESIADOWANIA - POCZĘSTUNEK CIASTEM I KAWĄ - WYSTĘPY DOŻYNKOWE DZIECI Z BOROSZOWA - ZABAWA TANECZNA Z ZESPOŁEM DUO - SAX? ORGANIZATORZY zapewniają: bufet obficie zaopatrzony! S E R D E C Z N I E Z A P R A S Z A SOŁTYS, RADA SOŁECKA, OSP, GRUPA ODNOWY WSI

  • ~ stereo666 DATA:11-08-2011 09:01:14

    cześć