Kulisy Powiatu

Sonda

Czy popierasz ideę książek internetowych?
» wyniki

Użytkownicy

Gości: 3

Brak Użytkowników online


Zarejestrowanych: 318 Najnowszy Użytkownik: ankaa_88

Olesno: Międzynarodowe towarzystwo

Kilka lat Ewa Janiszewska ? Dandyk, kierownik WTZ w Oleśnie pukała do drzwi przeróżnych instytucji, by spełnić marzenie swoich podopiecznych o wyjeździe zagranicę na integracyjny obóz.
- Dzięki Starostwu Powiatowemu udało mi się nawiązać kontakt ze Szkotami i Niemcami ? mówi kierowniczka. ? Oni od ośmiu lat biorą udział w wymianie młodzieży zdrowej i niepełnosprawnej.
Obóz odbywa się w malutkiej niemieckiej miejscowości Beinrode, która liczy zaledwie kilka domostw. Mieści się tam też Zakon Joannitów. To właśnie oni w specjalnym ośrodku prowadzą tego typu projekty. W całości płaci za nie Unia Europejska. A tegoroczna nazwa programu brzmiała "Młodzież w działaniu" i skierowana była do ludzi młodych w wieku 14-26 lat.
-I właśnie ze spełnieniem tego kryterium był mały kłopot ? kontynuuje Janiszewska ? Dandyk. ? W naszej placówce mamy głównie młodzież starszą w wieku trzydziestukilku lat i zaledwie kilkoro nastolatków.
Do Beinrode pojechać zatem mogli tylko podopieczni Łukasz Włóczyk, Mariusz Michalski, Adrian Zowada, Karolina Łakomy i Agata Kaczmarzyk. W skład oleskiej grupy weszli wolontariusze Jadzia Kowalska, Aneta Galus, Dawid Dudek, Dorota Kluba i Natalia Nawrat oraz dwóch opiekunów - kierowniczka WTZ i terapeuta Maurycy Kawa.
- Do Niemiec jechaliśmy pełni obaw, ale i nadziei na zdobycie nowych doświadczeń ? opowiada kierowniczka. ? Wiedzieliśmy tylko tyle, że na miejscu spotkamy się z podobnymi, mieszanymi grupami z Niemiec i Szkocji.
W trakcie dziewięciodniowego turnusu na brak atrakcji i zajęć uczestnicy nie mogli narzekać.
- Już pierwszego dnia przy pomocy różnych metod i technik terapeutycznych nasi podopieczni nauczyli się kilku podstawowych zwrotów w języku szkockim i niemieckim ? tłumaczy Janiszewska - Dandyk.  Sami też musieli wcielić się w rolę nauczycieli. Szło im naprawdę rewelacyjnie.
Pomiędzy trzema grupami szybko nawiązała się nić porozumienia. A język nie stanowił żadnej bariery. Bo jak nie szło się "dogadać" po szkocku, po niemiecku czy po polsku, to w stu procentach sprawdzał się system migowy.
- Poprzez te niewerbalne gesty wzrokowe czy dotykowe znajomość zaczęła nabierać pozytywnych emocji ? tłumaczy kierowniczka.
Grupy niemal każdego wieczora spotykały się na międzykulturowych ogniskach. Razem zabytkową drezyną, którą trzeba było napędzać ręcznie, pokonali pięciokilometrowy tor.
- To był idealny test na współpracę ? dodaje kierowniczka. ? Jeśli któraś z grup, a były one wymieszane, nie potrafiła się odpowiednio zintegrować i napędzać wagonika ? on stawał. Trzeba było nieźle się namęczyć, by ponownie ruszył.
Uczestnicy projektu od kuchni poznali kuźnię i pracownię filcu. Zwiedzili wiele okolicznych zabytków i miejsc związanych z historią Niemiec. Byli na dwóch średniowiecznych festynach. A ze swoimi słabościami walczyli na letnim torze saneczkowym i w lesie wspinaczek. Radę dali wszyscy - Łukasz, który porusza się na wózku i Agata, która ma lęk wysokości.  
- Na tym obozie nasi podopieczni przełamali wiele własnych barier ? podsumowuje Janiszewska - Dandyk. ? Nawiązali mnóstwo nowych przyjaźni i nabrali wiary we własne siły i możliwości.
Zobaczyli też jak w innych kulturach osoby niepełnosprawne radzą sobie ze swoimi ograniczeniami. Jak traktowane są przez otoczenie.
- Szkoci w porównaniu do nas z większą rezerwą podchodzą do niepełnosprawności ? mówi kierowniczka. ? Z jednej strony osoby zdrowe pomagają mniej sprawnym. Z drugiej zaś uczą ich większej samodzielności i podejmowania decyzji. Dają większą swobodę w działaniu. To mi się naprawdcę spodobało. 
Pierwszy międzynarodowy obóz uczestnicy WTZ uważają za udany. I nie wyobrażają sobie, by w przyszłym roku nie spotkali się ze swoimi nowymi przyjaciółmi.
- Zrobię wszystko, by w przyszłym roku takie spotkanie odbyło się w Oleśnie ? zapowiada kierowniczka. ? By nasi nowi przyjaciele mogli zobaczyć piękno naszego miasta i powiatu.
Kierowniczka na koniec dodaje, że takie międzynarodowe spotkania to doskonała forma terpii, która przynosi w krótkim czasie zaskakujące efekty.

Małgorzata KUC
Zdjęcia archiwum WTZ

Komentarze

Brak komentarzy do tego artykułu, bądź pierwszy !

Dodaj komentarz

Komentarze osób niezalogowanych przed umieszczeniem są moderowane.

Logowanie

zarejestruj się zapomniałeś hasła?

Solenizanci

Dzisiaj jest:
Niedziela 5 Września 2010

Imieniny obchodzą:
Doroty, Justyna, Wawrzyńca

Prognoza Pogody

Stan pogody:przejaśnienia przejaśnienia N
9 km/h
max.16°C
min.8°C
www.meteogroup.pl

Shoutbox

Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
  • ~ Adam Kozioł DATA:04-08-2010 19:37:55

    W niedziele 8 sierpnia od godziny 10 do 14 w remizie strażackiej w Radłowie będzie można honorowo oddać krew.(akcję organizują radłowscy strażacy) .Wszystkich bardzo serdecznie zachęcam i zapraszam do oddania krwi. To nie boli a ratuje życie . ( nie zapomnij zabrać dowodu ) .Do zobaczenia w niedziele ,w Radłowie.

  • ~ Kasia D DATA:24-07-2010 18:22:21

    szukam mieszkania do wynajęcia w praszce kontakt najlepiej na mail : pdoodek@wp.pl lub kasia.janikowska@op.pl

  • ~ marta21 DATA:07-07-2010 23:05:23

    czy ktoś może wie czy będzie robiony chodnik i droga JULIANPOL JAWORZNO

  • ~ kazikj DATA:05-07-2010 14:24:29

    posiadam materiały ze zlotu samochodów pożarniczych Główczyce 2010 mogę przekazać

  • ~ Maciej DATA:29-06-2010 12:01:57

    Czy tylko ja mam takie dziwne odczucia, że żyjąc w tych czasach nienormalnym jest aby zakręcili mi i połowie miasta wodę w kranie na 2 tygodnie?!!! Ludzie jest lato, nie macie kiedy robić remontów?? Zresztą nie chodzi o remonty, które są potrzebne... Postawili jakieś beczkowozy do których można śmigać z wiaderkami po wodę, i teraz sytuacja korzystasz z wc - woda, mycie, przysznic, golenie - woda, gotowanie, herbata, wzięcie leków - woda woda woda woda - jest tak potrzebna ludziom że nie można jej odłączać na 2 tygodnie!!! młodzi sobie poradzą, a starsi ludzie, których nie mało u nas?? Sami będą zapierdzielać z wiaderkami kilkaset metrów? Otrząśnijcie się ludzie w UM Byczyna!!! Mam nadzieję, że może ktoś zainteresuje się sprawą bo to jest grube przegięcie!