Sonda
Użytkownicy
Ostatnio widziani
Kozłowice:
Sprawa ciągnie się od 2008 roku. Krystyna Grajnert mieszka w Praszce, w Kozłowicach jest jej dom rodzinny, którym kobieta opiekuje się.
- Praktycznie od wiosny aż do jesieni stale jesteśmy w Kozłowicach, dbamy o obejście, kosimy trawę, sadzimy krzewy ? wyjaśnia Grajnert. ? Sąsiadujemy z działką, która należy do Skarbu Państwa.
To właśnie tam rośnie olbrzymi dąb. W czerwcu 2008 roku jeden z jego konarów odłamał się i spadł na pomieszczenie gospodarcze Grajnertów.
- Pamiętałam to drzewo jeszcze z dzieciństwa i zawsze uważałam je za jedno z największych jakie widziałam, pomyślałam więc, że może to być jakiś pomnik przyrody ? wyjaśnia pani Krystyna. ? Na własną rękę nie chciałam niczego ruszać, dlatego zwróciłam się do burmistrza Gorzowa Śląskiego o wyrażenie zgody na usuniecie pnia dębu, który pozostał po odłamaniu się konaru.
Burmistrz sprawę przekazał Starostwu Powiatowemu w Oleśnie, a to po przeprowadzeniu wizji lokalnej wyraziło zgodę na usunięcie odłamanego konara, a w zamian za uprzątnięcie terenu - zebranie drewna. Co prawda strat za uszkodzoną szopkę nikt nie pokrył, ale sprawa została rozwiązana.
- Jesienią ubiegłego roku odłamał się kolejny konar, tym razem niszcząc nam ogrodzenie ? mówi kobieta. ? Znów zwróciłam się z pismem, tym razem już prosto do starostwa, z prośbą o ścięcie zagrażającego nam drzewa.
I tu pojawił się problem. W niezagospodarowanym sąsiedztwie Grajnertów wyrosły samosiejki.
- A teren został zakwalifikowany jako las drugiej kategorii ? dodaje Grajnert.
Starostwo powołując się na ustawę o lasach z 28 września 1991 roku jako zarządcę działki wskazało Państwowe Gospodarstwo Leśne, a w tym przypadku Nadleśnictwo Kluczbork i zgody na wycięcie spróchniałego dębu nie wydało.
- Nadleśnictwo Kluczbork twierdzi zaś, że nigdy pisma o przekazaniu tego terenu nie otrzymało i nie poczuwa się w obowiązku, aby zająć się sprawą ? tłumaczy kobieta.
Kto więc będzie odpowiedzialny, jeżeli komuś stanie się krzywda?
- Nie chcę ani odszkodowania za poniesione straty, proszę jedynie o zabezpieczenie dębu na przyszłość i nie ma odpowiedzialnego w tej sprawie ? mówi Grajnert. ? Jeżeli nie znajdzie się inne rozwiązanie, będę musiała oddać sprawę do prokuratury. Może wówczas znajdę instytucję odpowiedzialną za tę sytuację.
Tekst i zdjęcie
AK
Komentarze
Brak komentarzy do tego artykułu, bądź pierwszy !
Dodaj komentarz
Komentarze osób niezalogowanych przed umieszczeniem są moderowane.
Logowanie
Solenizanci
Dzisiaj jest:
Sobota 19 Maja 2012
Imieniny obchodzą:
Celestyny, Iwony, Piotra
Prognoza Pogody
|
pogodnie | SE 13 km/h |
|
|
max.21°C min.5°C |
Shoutbox
-
~ stanislaw
DATA:08-04-2012 09:56:11
Wesołych Świąt. Happy Easter dla Kluczborka ;)
-
~ bas53
DATA:28-02-2012 21:30:21
W imieniu czytelników zadałem poniższe pytanie naczelnikowi Wydziału Komunikacji w Kluczborku. Zmieniły się obowiązujące przepisy. Po otrzymaniu pisemnej odpowiedzi napiszę więcej w gazecie.
-
~ terrorysta
DATA:26-02-2012 18:35:39
Tez jestem ciekaw dlaczego . Jak człowieku płacisz to jest dobrze , ale nie okekuj tego samego . Tragedia .
-
~ eryk1
DATA:20-02-2012 16:52:06
Może ktoś wie dlaczego starostwo nie chce w tym roku zwracać nadpłaconej różnicy za kartę pojazdu? W ubiegłym roku wypłacali bez przeszkód, czyżby znów muszą się posypać pozwy do sądu aby obywatel otrzymał to co mu się prawnie należy.
-
~ bas53
DATA:10-02-2012 13:53:05
Zapraszam do dyskusji na FORUM - czy konieczna jest licencja na pomaganie innym.